Wino otwiera serca na miłość

Historia wina sięga czasów tak zamierzchłych, że trudno dokładnie określić moment, w którym zaczęto doceniać walory smakowe trunku powstałego ze sfermentowanych winogron. W związku z tym tematem istnieje jednak wiele domniemanych śladów, interesujących opowieści i fascynujących legend. Trudno stwierdzić, w których z nich jest choćby ziarnko prawdy. Warto jednak poznać przynajmniej niektóre z nich.

Jedną z najbardziej popularnych przypowieści, traktujących o powstaniu wina, jest historia perskiego króla Jashmida i pięknej hurysy, należącej do jego haremu. Kobieta była zakochana w swoim władcy. Kierowana miłosnym szałem i narastającą w sercu zazdrością o inne żony, pewnego dnia, podczas winobrania, postanowiła skończyć ze swoim życiem. Wypiła więc porcję soku z gnijących owoców, zamkniętych w beczce oznaczonej jako „trucizna”. Okazało się jednak, że skutek spożycia napoju był odwrotny do zamierzonego – Hurysa bardzo szybko odzyskała wspaniały humor i pozytywne nastawienie do życia. Podzieliła się odkryciem ze swoim ukochanym, który, jak się okazało, znał cudowne właściwości wina, jednak oznaczał je jako „truciznę”, by uchronić napój przed kradzieżą. Wspólnie spędzili przy kieliszku niejeden wieczór, a dziewczyna czuła się doceniana i zapomniała o zazdrości. Podobno właśnie od tego momentu powszechnie mówi się, że wino otwiera serca na miłość. 

Nie wszyscy jednak cenią sobie legendy jako źródło rzetelnej wiedzy. Znacznie wyżej cenione są zwykle fakty historyczne. Warto więc wiedzieć, że najstarsze ślady wina znaleziono zostały w rejonie Gruzji, Armenii, Iranu i Wschodniej Turcji. Historycy szacują, że ukryte na górzystych terenach gliniane amfory z cennymi pozostałościami mogą pochodzić nawet z 8500 roku przed naszą erą. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*